Dobry "urodzaj" pingwinów zapowiada się w oliwskim zoo. Ptaki te już zbudowały kilkanaście gniazd i zniosły jaj
Do nieco wcześniejszych przygotowań do wychowu młodych pingwiny zachęcił huragan, jaki wiał w Gdańsku w połowie października. Na podwórka pingwinów przyniósł dużo gałązek. Coś z tym darem nieba trzeba było zrobić, więc nieloty szybko zaczęły wykorzystywać ów chrust właśnie do wicia miejsc wylęgu.
Ponad 450 tysięcy osób odwiedziło w tym roku Ogród Zoologiczny w Oliwie. Frekwencją oliwskie ZOO dorównuje już ogrodom zoologicznym w Warszawie i Wrocławiu. Mimo takiego wyniku, budżet ogrodu będzie zmniejszony o około milion złotych. Spowoduje to zatrzymanie inwestycji, wstrzymanie remontów a nawet zmianę sposobu żywienia zwierząt.
Niskie temperatury i często padający śnieg z drastycznie powiększyły koszty utrzymania ogrodu zoologicznego w Oliwie. Miesięcznie wydatki wzrosły prawie trzykrotnie i sięgnęły już miliona złotych. Większość wybiegów dla zwierząt wymaga stałego ogrzewania do ponad 25 stopni Celsjusza. Na domiar złego podczas ostatnich mrozów zoo przeżyło potężną awarię. Popękały rury i przez 4 dni w zoo nie było wody.
Dołączył: Czw Mar 04, 2010 22:00 Posty: 1 Skąd: polska
Wysłany: Czw Mar 04, 2010 22:20 Temat postu: ZOO po sezonie
Witam,
Wizyta w Oliwskim ZOO, jakże wielce oczekiwana , niestety okazała się totalną klapą. Rozumiejąc nawet warunki zimowe, przykro jest ogladać co człowiek potrafi dla pieniędzy zrobić ze zwierzętami. Może wlaśnie że wględu na warunki pogodowe możnaby spodziewać się większej dbałości o zwierzęta? Niestety oczom naszym ukazały sie fatalne warunki trzymanych w małych pomieszczeniach zwierząt nieprzystosowanych do niskich temperatur. Wszechobecmy brud i zaniedbanie aż rzucają się w oczy. Małpki ( wklejam zdjęcia) grzebiące w śmieciach, słonie zamknięte w małych budach gdzie ledwo mogą obrócić się wokół własnej osi, foki pływajace posród zdechłych ryb ( całego mnóstwa ) gepard siedzący w oknie kolejnej małej budy i smutno spogladajacy na wybieg. Papugi z wyblakłymi piórami.
Wszystko to łączy się w smutnym obrazie, pod tytulem "ZOO po sezonie" .
Jedyne co wynieśliśmy z wizyty w tak polecanym miejscu to smutek i rozdrażnienie.
Cóż, Pani taemwi, długo się wahałam, czy na ten post w ogóle jest sens odpowiadać, ale w końcu mam chwilę czasu.
Pani post dowodzi chyba tylko tego, że rzadko, a może w ogóle pierwszy raz po latach była Pani w ZOO, a także tego, że chyba nie zna Pani zwyczajów zwierząt ani zwyczajów ich karmienia. Pani pretensje są skierowane właściwie nie wiadomo do kogo - chyba częściowo do samych zwierząt. Sami byliśmy tam kilka tygodni temu, też zimą, często bywamy latem, i nasze wnioski i obserwacje są inne. Mówienie o "wszechobecnym brudzie i zaniedbaniu" to zwykła przesada i nieprzychylność.
1. Zima to zima - była wyjątkowo surowa, nie tylko dla zwierząt, jak Pani wie, dla ludzi też. Narzekanie, że zima, że zwierzęta w pawilonach, że ciasno - cóż, to jest specyfika zimy oraz specyfika ogrodów zoologicznych. Choćby zrobić nie wiadomo jakie wybiegi, zawsze to ZOO, a nie wolność, więc zawsze będzie źle. W porównaniu do stanu sprzed lat i tego, co bywa w innych ogrodach, u nas i tak jest coraz lepiej. Może Pani raczej zgłaszać pretensje do samej idei ogrodów zoologicznych. Na pewno zwierzętom zimą jest ciężko i ciasno (ludziom też jest gorzej), ale robić z tego aferę, że gepard patrzy smutno, a papugi mają wyblakłe pióra... no wie Pani, powiem szczerze, że ja też mam już po tej zimie wyblakłe pióra i patrzę smutno. Brak ciepła i słońca daje się we znaki wszystkim. A do geparda proszę przyjechać latem i zobaczyć, jak biega po wielkim wybiegu.
2. "Foki wśród zdechłych ryb" - a widziała Pani kiedyś karmienie fok? Bo ja parę razy. Pracownica rzuca im z wiader do pysków i do wody garście martwych właśnie ryb. To nie "zdechłe ryby", tylko foczy obiad - niedojedzony od razu. Do kogo tu mieć pretensje? Do fok? Że nie zjadły wszystkiego?
3. Najbardziej mnie jednak rozbawiły Pani pretensje do małp . Czy Pani pierwszy raz w życiu widziała małpy? Oto dyrekcja ZOO zebrała od Pani gromy na siebie tylko za to, że małpy mają takie, a nie inne obyczaje i zabawy. Otóż zapewniam Panią, że niezależnie od pory roku małpy mają pewne małpie zwyczaje - muszę powiedzieć, że przypominają w tym trochę małe dzieci. Lubią dostać karton, tektury, worki, skrzynki, naczynia, jedzenie, sznurki, jakieś "zabawki" i się tym bawić, przebierać, gmerać, zakrywać, turlać, znosić. Pani zdaniem małpy powinny mieć na wybiegu sterylną czystość i jadać jeśli nie na porcelanie, to na jednorazowych naczyniach? I żadnych "zabawek"? Widok, który Pani ze zgrozą sfotografowała dowodzący jakoby brudu i zaniedbania, to zwykły widok u małp - właśnie szympansów i orangutanów. Zdradzę Pani, że orangutan (nawet latem) zachowuje się jak kloszard , siedzi w pawilonie na stercie siana, zakrywa się płachtami, kartonami, gmera w jedzeniu, znów się chowa pod kartony, zasypia pod śmieciami, znów gmera, turla się w workach itd. Oczywiste jest, że zwierzęta otrzymawszy jedzenie, rozwlekają je po wybiegu. Ale to nie dowodzi jeszcze niczego patologicznego w naszym zoo poza normalnym zwyczajem zwierząt. Pani zdjęcia spodobały mi się właśnie dlatego, że pokazują sympatyczną małpią normę, a nie patologię.
I tyle.
Leszczynko - brawo. Po tej wyjątkowej zimie i moje pióra wyblakły, a skóra wyschła i spłowiała. Mam dość ciasnych pomieszczeń, zimna i ponurego widoku za oknem.
Bardzo lubię oliwskie ZOO i jestem pełna podziwu dla p. Targowskiego.
Leszczyno dziękuję za wspaniałą opowieść o zwyczajach małp.
Czytałam zarzuty i byłam zdziwiona ,nasze ZOO jedno z piękniejszych ,ładnie położone ,zadbane.Piękne duże wybiegi.A tu taka krytyka,bardzo mnie to zabolało.
Leszczyno
Podobała mi sie impresja JFedorowicz. Dzięki! z przyjemnościa ją obejrzałam a i podkład muzyczny fajnie dobrany "Bo tutaj jest, jak jest poprostu" .... i my dobrze o tym wiemy
Ja mam taką naturę, że lubię narzekać i wszystko krytykować. Ale nie krytykuję poczynań dyrekcji naszego ZOO, bo uważam że robią świetną robotę. Nasze ZOO jest wspaniałe. Zresztą kiedyś napisałem list do dyrektora z pochwałami. Nadal je podtrzymuję!
Łatwo krytykować, wytykać niedociągnięcia ... a nawet błędnie interpretować ... zwyczaje zwierząt! Każdy, kto zna ZOO i wie co się działo na przestrzeni lat, ile wysiłku, zaangażowania pracowników i czasem walki o przeżycie w bardzo trudnych warunkach ... (nie można winić personelu za srogą zimę) docenia to i patrząc sercem, życzy wszystkiego dobrego i dziękuje dyrekcji i każdemu pracownikowi za to co jest! Pozdrawiam wszystkich miłośników oliwskiego ZOO
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi
zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo
lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną
lub cywilną.