Dołączył: Wto Maj 13, 2008 17:38 Posty: 57 Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: Śro Paź 15, 2008 14:48 Temat postu:
Ogrodzenie terenu to jedna sprawa - grodzi się i zamyka na noc różne tereny skądinąd publiczne (Park Oliwski to pierwszy z brzegu przykład). Ograniczenie ruchu pojazdów obcych - też OK. Ale z tym legitymowaniem to przegięcie. Argument bezpieczeństwa i zapobiegania w ten sposób kradzieżom jakoś do mnie nie przemawia, grafitti w dzień też raczej nikt nie maluje, a jedno i drugie mogą popełniać także i studenci. Natomiast legitymowanie i tłumaczenie się wprowadzi gigantyczną biurokrację - przecież na teren uniwerku codziennie przychodzi naprawdę mnóstwo rozmaitych interesantów i gości. Słyszeliście o legitymowaniu wchodzących na teren kampusu w Oxfordzie, czy Cambridge? A chyba nie skarżą się na naruszanie ich autonomii.
Jak mówi portalowi StaraOliwa.pl Beata Czechowska Derkacz - rzecznik prasowy UG, uczelnia chce grodzic cały kampus w Gdańsku Oliwie, aby wyróżnić na tle dzielnicy uniwersyteckie miasteczko, a także ze względów bezpieczeństwa. W ciągu dnia cały teren będzie otwarty, w nocy – zamknięty
Kampus Oliwski rośnie w siłę. Po dwóch latach udało się ukończyć pierwszy etap budowy nowej siedziby Wydziału Nauk Społecznych i Instytutu Geografii Uniwersytetu Gdańskiego. 18 grudnia uroczyście otwarto gmach. Inwestycja do tej pory kosztowała ponad 80 milionów złotych.
(...)W nowym gmachu Wydziału Nauk Społecznych oraz Instytutu Geografii Uniwersytetu Gdańskiego będzie miejsce dla czterech instytutów WNS (Psychologii; Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa; Pedagogiki; Politologii) oraz dla Instytutu Geografii.
Zaprojektowany gmach składa się z pięciu połączonych ze sobą budynków: czterokondygnacyjnego cylindrycznego budynku centralnego oraz czterech instytutów w czterokondygnacyjnych skrzydłach. W budynku centralnym - o charakterze ogólnowydziałowym - mieści się przestronny hall, garaż podziemny oraz największe pomieszczenia poszczególnych instytutów - siedem nowoczesnych, wyposażonych w multimedia auli, w tym jedna dla 366 osób z możliwością połączenia z aulą 236-osobową za pomocą ruchomej ściany, dwie dla 200 osób, dwie dla 160 osób, jedna dla 176 osób, pracownie socjologiczne, obserwacyjne, terapeutyczne, plastyczne, muzyczne, fotograficzne. W części centralnej znajduje się również studio radiowe i telewizyjne, przeznaczone przede wszystkim dla studentów kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna (trwają prace związane z wyposażeniem i organizacją pracy studia) oraz pomieszczenia dla administracji, w tym dziekanat. Duża powierzchnia hallu umożliwia organizację wystaw, konferencji i międzynarodowych kongresów. W budynkach przeznaczonych dla poszczególnych instytutów umieszczono sale wykładowe, sale ćwiczeń i pokoje pracowników naukowo-dydaktycznych.
Ktoś sarkastycznie napisał na jakimś forum - FABRYKA BEZROBOTNYCH -. Jest w tym trochę prawdy, ale nowoczesny budynek oczywiście cieszy i mam nadzieję, że przekłada się na rangę Uniwersytetu w Gdańsku.
Dołączył: Sob Paź 04, 2008 0:23 Posty: 24 Skąd: Oliwy
Wysłany: Pią Gru 19, 2008 23:26 Temat postu:
A parkować się będzie na trawniku albo na chodniku, bo jakoś o tym nikt nie wspomina. To, co się w tej chwili dzieje pod wydziałami na ul. Wita Stwosza przechodzi ludzkie pojęcie.
W czwartek oficjalnie otwarto nowy gmach. Budynek jest naprawdę imponujący, zwłaszcza wnętrza. W tej chwili trwa przeprowadzka pierwszego Instytutu (tego na miejscu którego stać będzie Oliwa Park . Pierwsze zajęcia juz w nowym roku.
Ktoś sarkastycznie napisał na jakimś forum - FABRYKA BEZROBOTNYCH -. Jest w tym trochę prawdy, ale nowoczesny budynek oczywiście cieszy i mam nadzieję, że przekłada się na rangę Uniwersytetu w Gdańsku.
Zawsze uważałem, że uniwerek faktycznie produkuje wykształconych bezrobotnych. Pewnie w końcu młodzi ludzie to zauważyli i stąd są teraz niedobory np. na wydziałach doświadczalnych takich jak fizyka i chemia. Na fizyce jest szczególnie tragicznie z nowymi studentami. Chemia trochę poratowała się otwierając specjalizację medyczną i kosmetyczną. Co do płotu, to ostatnio słyszałem że są wymogi Unii Eu., aby uczelnie były ogrodzone.
Jestem studentką wydziału filologicznego UG i uważam, że płot to dobry pomysł. Inne uczelnie są ogrodzone (np. politechnika), nawet inne wydziały (np. chemia), to czemu największy kampus UG ma stać ot tak, bez ogrodzeń? Miejsc parkingowych jest tyle samo, przejścia są, najwyżej kilka osób straciło miejsce do wyprowadzania czworonogów. Jeżeli komuś przeszkadza płot, to niech postawi sobie elegancki dom z ogrodem i nie ogrodzi go - ciekawe, jak będzie się czuł? Czy wtedy płot przeszkadza? Nie rozumiem tylko, po co w 2007 roku przed wjazdami na teren wydziału filologiczno-historycznego (wtedy jeszcze połączonego) oraz wydziału mat.-fiz. postawiono szlabany które w czasie remontu w 2008 rozebrano. Pieniądze wyrzucone w błoto. A co do ilości studentów na fizyce - skoro na roku, który zaczynało sto osób, po czterech latach zostaje tych osób cztery... To jest właśnie rok, na którym ja zaczęłam fizykę. Zrezygnowałam po 3 miesiącach. Obecny poziom nauczania fizyki w liceum pozwala na studiowanie fizyki na UG tylko geniuszom albo desperatom (niektórzy startowali na ten kierunek po 3-4 razy, wdostawali się, oblewali egzaminy, w czerwcu znów się wdostawali itd.). Bdb z fizyki na świadectwie nie gwarantuje nawet dost w indeksie na tym kierunku.
Na Uniwerku sporo pieniędzy wyrzuca się w błoto. Tak było i jest nadal. To taka gospodarka nakazowo-rozdzielcza. Są pieniądze, więc tzeba je wydać. Nie szkodzi, że na coś niepotrzebnego. Ale trzeba wydać. Co do ilości studentów, to niestety wykruszają się, bo są słabi. Zresztą prowadzi się politykę, polegającą na zaniżaniu wiedzy młodych ludzi. Np. abolicja Giertycha, promująca nieuctwo.
Dołączył: Wto Mar 11, 2008 17:31 Posty: 81 Skąd: Gdańsk-Oliwa
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 22:28 Temat postu:
No coz, mi plot nie przeszkadza, jak dla mnie nareszcie cos sie dzieje z ta uczelnia. Jesli uczelnie sa fabryka bezrobotnych, to moze wogle zaprzestac jakiegokolwiek ksztalcenia tylko wtedy luddzie niech przestana sie dziwic ze co niektorzy potrafia jeszcze twierdzic ze ziemia jest plaska Po co wogle zdobywac wiedze skoro kazdy moze wziac w rece kilof i budowac drogi, do tego ponoc nie potrzeba znac zasad fizyki ani matematyki ani tym bardziej gramatyki.
Potrzebna ochrona czy niepotrzebna bariera? „Otwarty Komitet Uwalniania Przestrzeni Akademickich” sprzeciwia się postawieniu wokół oliwskiego campusu ogrodzenia. "OKUPE" tworzą studenci, absolwenci i doktoranci Uniwersytetu Gdańskiego oraz mieszkańcy bloków mieszczących się przy kampusie.
Tydzień temu na chwilę łańcuchem i kłódkami zamknięta została jedna z prowadzących na uniwersytet bram. A wczoraj list w tej sprawie trafił do rektora i kanclerza uczelni. "Oby skrót UG nie był niebawem odczytywany jako "uniwersyteckie getto". Mur oddzielający nas od społeczeństwa ośmiesza zarówno wspólnotę akademicką, jak i słynące z umiłowania wolności Miasto Gdańsk" - napisano w liście do rektora UG prof. Bernarda Lammka i kanclerza dr. Jerzego Gwizdała.
Płot powstał kilka miesięcy temu. Decyzja o jego postawieniu zapadła w ostatni dzień kadencji rektora Ceynowy - mówi Mateusz Emeschajmer, student V roku psychologii UG i członek OKUPE. - On zamyka przestrzeń uniwersytecką. Do tego jeszcze bramy wjazdowe i w tunelu na noc będzie zamknięta. Nikt nie pytał nas o zdanie w kwestii postawienia płotu.
(...)
- Jeśli władzom uczelni chodziło tylko o zaznaczenie przestrzeni, to można było zamiast płotu posadzić drzewa, ustawić ławki, a nie stawiać tony żelastwa - mówi Mateusz Emeschajmer.
- To nie jest tylko płot, to jest bariera, która pokazuje, że społeczeństwo jest dzielone, że studenci są odgrodzeni od reszty społeczeństwa. Poza tym to wizualnie źle wygląda. Przecież to nie o to chodzi, żeby studiując czuć się jak w więzieniu - wtóruje mu Jakub Świderski, doktorant na politologii UG, także członek OKUPE.
Ogrodzenie kampusu sprawiło, że studenci muszą często nadkładać drogi opuszczając teren uczelni.
Studentom, którzy we wtorek przyszli do rektoratu nie udało się spotkać ani z rektorem prof. Bernardem Lammkiem - był na ważnym spotkaniu, ani z kanclerzem dr Jerzym Gwizdałą - był na zwolnieniu. Swoje postulaty przekazali prorektorowi ds. studenckich, prof. Józefowi Włodarskiemu.
Studenci zapowiadają, że łatwo się nie poddadzą, choć mają świadomość, że nikt płotu za milion złotych już nie rozbierze. - Planujemy działać aż do skutku wszelkimi metodami, oczywiście bez przemocy czy niszczenia czegokolwiek. Na pewno nie poprzestaniemy na jednym liście. Planujemy już happeningi - zapowiada Mateusz Emeschajmer.
Rzecznik Uniwersytetu Gdańskiego Beata Czechowska-Derkacz, problemu nie widzi. - Kampus UG był i jest otwartą przestrzenią - tłumaczy. - Wszystkie bramy są otwarte w ciągu dnia. Zamykamy je dopiero o godz. 22, tak jak inne kampusy na terenie Trójmiasta, po to by chronić budynki i drogi sprzęt. Trzeba pamiętać, że to nie jest miejsce, w którym w nocy można się przechadzać.
Na pytanie o to dlaczego nikt nie konsultował sprawy ze studentami ripostuje: - Decyzje dotyczące spraw studentów są konsultowane z nimi przez parlament studentów, w którym zasiadają przedstawiciele wszystkich wydziałów.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi
zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo
lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną
lub cywilną.